You're currently on:

JAK RYBY WIDZĄ KOLORY?

Kolory przynęt często są tematem sporów wędkarzy i zagorzałych dyskusji na łowisku. A czy w ogóle istnieje przynęta wędkarska idealna, taka na każdą wodę i każde warunki? A jeśli istnieje, to jakie są jej cechy? Czy da się rozwikłać ten spór i wskazać najlepszy wybór?

Najpewniej w tym temacie jest tyle opinii ilu wędkarzy. Jednak na przestrzeni lat i wielu obserwacjach można wysnuć pewne powielające się wnioski – kolory fluo sprawdzają się praktycznie zawsze. Dlaczego tak jest?

Aby rozwikłać tę zagadkę warto postawić się na miejscu ryby, przyjrzeć się środowisku, w którym żyje i poznać nieco zasady funkcjonowania wodnego świata.

Trochę wiedzy naukowej

Pierwszą zasadniczą sprawą jest najzwyklejsza anatomia. Nie trudno dostrzec różnice między rybą a człowiekiem, jednak my skupimy się na kluczowej części ciała, odpowiedzialnej za rozpoznawanie i zauważanie. Chodzi oczywiście o oko. Rybie oczy, ze względu na środowisko, w którym żyją, różnią się budową od choćby oczu ludzkich. Nie chcielibyśmy w tym miejscu rozpisywać dokładnej budowy rybiego oka, osoby zaciekawione tym tematem odsyłamy do treści naukowych. Przybliżymy jednak kilka podstawowych informacji.

Ryby mają niemalże kuliste soczewki, które wpuszczają więcej światła, ale ograniczają widzenie na dalszych odległościach. Jednak dzięki zwiększonej liczbie receptorów rejestrują dużo więcej kolorów niż my. W praktyce ich jakość widzenia jest uzależniona od mętności wody czy ilości roślin, a także temperatury. Ryby doskonale widzą z odległości 1m, jednak przy lepszych warunkach ich widzenie może sięgać o wiele dalej. Warto zaznaczyć, że świetnie dostrzegają ludzi stojących nad brzegiem. Dlatego wszelkiego rodzaju kamuflaże wędkarskie zawsze będą na topie.

 

Światło, woda, kolor – jak widzą to ryby

Wracając jednak do kolorów, a przy tym wyboru odpowiednich przynęt wędkarskich. Niemałe znaczenie w kontekście widzenia ryb ma światło, które w wodzie zachowuje się nieco inaczej niż na lądzie. Jest to związane z prawami fizyki, w których woda jest „filtrem” dla wpadających do niej fal światła. To zjawisko powoduje, że konkretne barwy na określonych głębokościach mogą być rożnie widziane przez ryby lub w ogóle przez nie zauważane. Warto poznać ten proces, choćby po to, by umiejętnie dobierać kolory przynęt do głębokości danego łowiska.

Filtrowanie polega na tym, że konkretne barwy zostają pochłonięte na poszczególnych partiach wody, zmieniając kolor dla oka na szaro-czarny. Proces ten zaczyna się od odcieni czerwieni, których widoczność zanika na około 3-5m. Na kolejnych głębokościach pochłonięty zostaje stopniowo kolor pomarańczowy, a na 10-15 metrze nie widać już koloru żółtego. W niższych partiach wody (ok 30m.) wszystkie odcienie zostają odebrane jako zielono – niebieskie, natomiast barwy niebieskie i fioletowe pozostają niezmienione. Ok. 60m zostaje pochłonięty kolor fioletowy, niebieski widoczny jest najdłużej. Więcej o tym jak widzimy kolory pod wodą można przeczytać tutaj.

Kolory fluo zawsze na topie

Co to może oznaczać dla nas? Jest to informacja odnosząca się do tego, jakie kolory najlepiej stosować na danym łowisku, znając jego głębokość. Na łowiskach płytkich lub gdy ryba żeruje przy powierzchni, wskazane jest uzbrojenie wędkarskich zestawów w przynęty zbliżone do czerwonego. Na głębszych partiach wody warto postawić już na odcienie pomarańczowe i żółte. Zimne kolory przynęt zostawmy na bardzo głębokie łowiska.

Warunki też mają znaczenie

Oczywiście wymienione powyżej dane należy traktować w przybliżeniu, ponieważ wszystko uzależnione jest także od wielu czynników towarzyszących, takich jak przejrzystość wody, ilość glonów czy panująca pora roku. Warto również zaznaczyć, że gdy ryby przestają dobrze widzieć przez zjawiska towarzyszące, uruchamiają inne zmysły pomagające im w przemieszczaniu się i rozeznaniu terenu. Jest to między innymi węch, dlatego zapach proponowanych przez nas przynęt wędkarskich też nie jest bez znaczenia. Nie mniej jednak można z tych informacji wysnuć pewne wnioski i wytłumaczyć, dlaczego kolory fluo tak często sprawdzają się na naszych rodzimych łowiskach. Większość z nich ma głębokość, która odpowiada za świetną zauważalność tych kolorów, dlatego są one tak atrakcyjne dla ryb.

Odpowiadając zatem na pytanie, czy istnieje przynęta idealna, technicznie rzecz ujmując, można powiedzieć, że tak! A przynajmniej przynęty wędkarskie w odcieniach pomarańczu czy żółci bardzo się do tego twierdzenia zbliżają. Należy jednak pamiętać, że ich skuteczność jest uzależniona także od panujących warunków, przejrzystości wody, temperatury i samego łowiska.

Warto zatem wyposażyć się w różnorodny zestaw przynęt, by stworzyć dla siebie więcej opcji. Aby to zrobić jednak mądrze, oprócz poznania swojego łowiska, opłaca się również wykorzystać przedstawione przez nas informacje. Kolory fluo powinny być podstawą naszego wędkarskiego ekwipunku i jednocześnie podstawą obieranych przez nas strategii. W następnym punkcie powinniśmy skupić się na zapachu, który w razie złych warunków, zadziała na drugi ze zmysłów naszej potencjalnej zdobyczy. W tym przypadku mówi się o zasadzie, w której podczas ciepłych pór roku wykorzystujemy słodką woń przynęt, a śmierduchy zostawiamy na zimniejsze dni. Niestety, jak wszystkie inne zasady i ta ma swoje odstępstwa. Kolejną opcją skutecznego łowienia jest ciągła praktyka i dojście do pewnych teorii metodą prób i błędów, a także chęć poznawania zarówno łowiska, jak i zachowań ryb w nim żyjących.

Wśród całej gamy kolorów przynęt to jednak fluo są zdecydowanymi faworytami większości zasiadek. Aby jednak być przygotowanym na wszystko, warto zaopatrzyć się w różne opcje wabiące ryby. Takie zabezpieczenie daje pewność, że nawet nagła zmiana warunków nas nie zaskoczy.
Poszerzona paleta możliwości oraz przyswojona wiedza bez wątpienia przybliżą nas do upragnionych ugięć wędki, a w końcu także do mistrzowskich sukcesów na łowisku.

Czego sobie i Wam życzy
Team Winner