You're currently on:

Zanęty Zwycięzców, Winner dla nowoczesnych wędkarzy.

Zanęty Winner to dobry wybór, i to niezależnie od tego, czy naszym celem jeswinner_12t rekreacyjna wyprawa czy udział w zawodach wędkarskich. Podstawa, czyli mieszanka sypka, może być taka sama. Podstawową różnicą będzie to, w jakim stopniu „przetworzymy” zanętę z paczki: czy potraktujemy ją tylko jako bazę do przygotowania specjalizowanej i wzbogaconej w wiele innych elementów, adresowanej do zastosowania w konkretnym łowisku zanęty, czy też wystarczy nam siła wabienia mieszanki prosto z paczki. I w jednym, i w drugim przypadku na pewno się nie zawiedziecie.

Zanęta wydaje się produktem prostym i nieskomplikowanym. Ot, myśli niejeden z nas, wystarczy garść mielonych płatków, tartej bułki, otrąb, na okrasę pewnie biszkopty, może jakieś ziarna. Wszystkie te elementy przecież mają jakieś walory spożywcze, wszystkie sprawdzają się w wabieniu ryb. Mógł się przekonać o tym każdy, kto trudził się (lub trudzi nadal) komponowaniem zanęt z ogólnie dostępnych składników. Jednak zderzenie z rzeczywistością, której elementem z jednej strony jest wysoki koszt takich eksperymentów (wystarczy porównać ceny detaliczne podstawowych produktów spożywczych, które stanowią bazę zanęty, z cenami, jakie przychodzi płacić za gotowe zanęty), a z drugiej strony porównanie efektów nęcenia „samoróbką” w konfrontacji ze skutecznością wysokiej klasy firmowych zanęt, powoduje, że wielu wędkarzy szybko przechodzi na system „torebkowy”. W wielu przypadkach gotowa zanęta z torebki, ukierunkowana na konkretny gatunek, daje optymalne efekty w nęceniu, niezależnie od łowiska. Potwierdzają to zarówno doświadczenia utytułowanych zawodników startujących w zawodach spławikowych, spośród których niemal wszyscy stosują gotowe mieszanki, jak i wyniki jakie osiągają wędkarze w wędkowaniu rekreacyjnym.

DSC_0098

Skąd taka różnica? Wszystko dlatego, że etap prostych zanęt i intuicji w ich komponowaniu dawno się skończył. Współczesna zanęta, choć nie odbiega pewnie wyglądem od tego, co każdy z nas przygotowywał w zaciszu domowej kuchni, to już zupełnie inny produkt. Składniki spożywcze stanowią tylko nośnik dla wzmacniaczy apetytu, stymulatorów smaku, dla białek, aminokwasów, węglowodanów… Zawierają także niedostępne dla zwykłego śmiertelnika atraktory. Kluczową rolę odgrywają także najnowsze technologie obróbki poszczególnych składników zanęty, bo to dzięki nim zanęta uzyskuje zupełnie nowe właściwości.

To dzięki połączeniu klasycznej szkoły dochodzenia do skutecznej receptury w wyniku testów, uwzględniania w projektowaniu mieszanki, najnowszych badań nad zachowaniem się ryb, a także wdrażania do procesów produkcyjnych najnowszych technologii, Winner jest liderem w segmencie nowoczesnych zanęt.

Szeroka gama zanęt Winner Master Mix jest ukierunkowana na wabienie konkretnych gatunków (lub grup gatunków) ryb. Oczywiście, pomiędzy nim są spore różnice w składzie, łączy je jednak jedno – projektując je oparto się nie tylko na wędkarskim doświadczeniu, choć bez dwóch zdań jest ono bardzo ważne, ale uwzględniono także badania naukowe. To dlatego zanęty są bilansowane pod względem energetycznym i żywieniowym, w składzie uwzględniono preferencje pokarmowe konkretnych gatunków, a także potrzeby żywieniowe i behawioralnie. Jakkolwiek brzmi to nieco zawile, to generalnie chodzi o to, że w zanętach Winner ryby dostają to, co dla nich najlepsze. A także jeszcze więcej – te zanęty nie tylko wabią, ale także selekcjonują! Wykorzystujemy w zanętach najnowsze technologie przetwarzania składników. To właśnie dzięki temu nasze zanęty zawierają wiele grubych frakcji, tak pożądanych, gdy naszym celem stają się większe egzemplarze ryb karpiowatych, które jednak nie powodują występowania zjawiska przekarmienia, gdyż jest bilansowana pod względem energetycznym i żywieniowym.DSC_0255

Dlaczego tak się dzieje? Ważnym elementem nowej filozofii tworzenia zanęt Winner jest granulat, na który składają się nasiona i ziarna zbóż, a także oleje, w tym rybne, melasę oraz atraktory. W wyniku poddania ogromnemu ciśnieniu uzyskujemy granulat, w którym „zamknięto” wszystkie te elementy, zmieniając przy tym zarówno strukturę, jak i wilgotność. Pokruszone lub zmielone stanowią w zanęcie ten dodatek, który odpowiada za swoistą „eksplozję” zanęty – drobinki granulatu zachowują się jak rośliny oleiste, czyli odpowiadają za windowanie cząstek zanęty, a uwięzione w granulacie olejki eteryczne oraz oleje i aromaty zostają stopniowo uwalniane. Tworzy się smuga smakowo – zapachowa, która dzięki wstępnej kompresji oraz zawartości olei tworzy się stopniowo i utrzymuje się bardzo długo. Dzięki temu zanęty Winner Master Mix wabią ryby o wiele skuteczniej niż klasyczna mieszanka spożywcza.

Warto także podkreślić, że nowoczesność zanęt Winner wynika także z faktu, że produkowane są z najnowszymi trendami w ekologii, są bezpieczne dla środowiska wodnego i w żaden sposób go nie obciążają.

W jaki sposób wycisnąć maksimum z zanęty Winner?DSC_9787

Podstawą sukcesu w łowieniu ryb spokojnego żeru jest zanęcenie. Trawestując stare polskiego porzekadło: „Nie zanęcisz, nie połowisz”. Tak więc zgadzamy się zapewne co do tego, że dobrze skomponowana zanęta to podstawa sukcesu. Gdy jednak przychodzi do dyskusji, co tak naprawdę kryje pod pojęciem „zanęta”, zaczynają pewne problemy. To, co nazywamy „zanętą”, to mieszanka spożywcza, którą obecnie w procesie produkcji wzbogaca się o różnego rodzaju dodatki smakowe, zapachowe, ziarna różnych zbóż, mielony oraz kruszony granulat oraz pellet. Dla niektórych wędkarzy taka mieszanka to już jest finał, przygotowanie do wykorzystania polega na wymieszaniu z wodą i sklejeniu w kule. Inni z kolei taka zanętę traktują jako bazę, punkt wyjścia do tworzenia swojej własnej „kompozycji zanętowej”, dopasowanej do określonych warunków na łowisku. To już nieco wyższa szkoła wtajemniczenia, bowiem oprócz mieszanki spożywczej w skład kompozycji wchodzą dodatkowe atraktory, kleje, składniki obojętne, obciążenia, a także przynęty zanętowe. Tworząc taką kompozycję wędkarz musi przede wszystkim uwzględniać tzw. kontekst łowiska, czyli warunki na łowisku oraz przebywające w nim ryby. Czasami trzeba zanętę mocno obciążyć i skleić, by nie rozsypywała się za szybko, kiedy indziej ważniejsze jest to, by mocno pracowała.

Kilka porad dla początkujących wędkarzy, którzy zamierzają wykorzystać samą mieszankę spożywczą.

Przygotowanie zanęty to proces, któremu warto poświęcić nieco czasu. Po wsypaniu suchej mieszanki do wiadra dobrze wymieszajmy wszystkie składniki. Oczywiście, zanęty Winner powstają w skomplikowanym procesie i nie chodzi bynajmniej, by zastępować fabryczne mieszalniki, ale o to, by zanętę „odprężyć” i napowietrzyć. Następnie mieszankę stopniowo się nawilża, ciągle mieszając. Ile wlać wody? Podstawowa zasada brzmi – za mało! Nie możemy dopuścić do tego, aby przemoczyć zanętę. Taka zanęta nigdy już nie będzie pracować we właściwy sposób. Dlatego zalecamy ostrożność. Lepiej w pierwszej fazie zanęty nie domoczyć. Wstępnie namoczoną zanętę odstawiamy na kilkanaście minut. Chodzi o to, by wszystkie składniki stopniowo wchłonęły wodę. Dopiero wtedy, gdy zanęta pod względem wilgotności się ustabilizuje, można przystąpić do ostatecznego nawilżania. I na tym etapie potrzebna jest ostrożność.

Jeśli już mamy odpowiednio namoczoną zanętę, zalecamy przetrzeć ją przez sito.DSC_0358

Przecierając namoczoną zanętę spożywczą przez sito usuwamy ewentualne grudy, które powstają w wyniku nadmiernego sklejenia się. Ponadto przecieranie napowietrza zanętę i spulchnia ją. Zanęta po przetarciu ma nieco inne właściwości, niż ta sama mieszanka przed przetarciem. Przede wszystkim zwiększa jej spoistość zanęty, wpływa na sposób pracy w wodzie. Poza tym przecieranie skutkuje intensywną, wręcz „eksplodującą” pracą zanęty.

Uwaga! Zanęty Winnera zawierają mielone i kruszone granulaty, pellet, a także całe ziarna. Przecierając zanętę przez sito o małych oczkach 2 – 3 mm) moglibyśmy grube frakcje rozdrobnić, a przecież grube cząsteczki zanęty zostały do składu tych zanęt włączone celowo – ich zadaniem jest zwabić większe okazy białej ryby. Trudno taką zanętę przetrzeć w sposób klasyczny; można ją próbować bardzo starannie wymieszać bez przecierania, albo przetrzeć na sicie o największych do+stępnych oczkach (najczęściej będzie to sito o oczkach średnicy 5 mm), a następnie pozostałe grube frakcje z powrotem wrzucić do zanęty.

„Komponowanie zanęt” – ciąg dalszy.

Nie ma jednego uniwersalnego, z góry ustalonego składu, konsystencji, ciężaru i spoistości zanęty (czytaj – „mieszanki zanętowej”), która byłby dopasowany do każdego łowiska. W sumie to zrozumiałe – woda stojąca stwarza inne warunki jak woda płynąca, pomijając fakt, że przecież to tylko podstawowa różnica. Jest jeszcze głębokość, rodzaj dna, siła nurtu… A także gatunek ryb, na który zamierzamy zapolować. Czasami więc zanęta musi stawiać opór w wodzie (jak choćby wtedy, gdy stawiamy kule z zanętą w rzecznym prądzie), w innym przypadku możemy świadomie wykorzystać menadrującą wodę, by spływające z nią cząsteczki zanęty (nawet w rzece możliwe jest zastosowanie tzw. luźnej zanęty) trafiły w wybrane przez nas miejsce. Możemy także manipulować składnikami zanęty, by powstała zanęta o pożądanych przez nas cechach – w zależności od potrzeby „pracująca” czy „wybuchająca”, lub przeciwnie, osypująca się tylko przy dnie. Ma to, rzecz jasna, związek z tym, czy zamierzamy zwabić ryby żerujące chętniej w toni, powyżej dna (płocie), czy też przy dnie (leszcze).

Nowoczesne „mieszanki zanętowe”, oparte o doświadczenia wędkarzy startujących w zawodach, powstają na bazie dość prostego schematu: zanęta spożywcza, plus atraktory (a także wzmacniacze smaku, dodatki pobudzające apetyt, przyspieszające trawienie), plus składniki obojętne (ziemia lub glina), plus obciążenia (żwir, kamienie lub glina), plus kleje (mineralne, na bazie pieczywa) oraz przynęty zanętowe. To jednak tylko schemat, który w zależności od sytuacji ulega daleko idącym zmianom. W przypadku zawodów decyzja co do składu poprzedzana bywa kilkudniowym wędkowaniem (treningiem), w warunkach wędkowania amatorskiego można posiłkować się sprawdzonym standardem.

Przyjmuje się, że w takiej sytuacji udział zanęty spożywczej może wynosić do 50 procent objętości zanęty. Aby przygotować odpowiedni zapas mieszanki na kilkugodzinne wędkowanie wystarczy 2 – 3 kilogramy suchej zanęty. Gdy dodamy do niej wspomniane powyżej atraktory (a także, gdy uznamy za stosowne, wzmacniacze smaku, dodatki pobudzające apetyt, ewentualnie przyspieszające trawienie), a następnie odpowiednio nawilżymy i przetrzemy przez sito (patrz porada powyżej), możemy przystąpić do kolejnych etapów przygotowania mieszanki.winner_08

Na wody stojące zaleca się połączenie mieszanki spożywczej z ziemią (stosuje się kilka różnych odmian, najczęściej stosowaną jest tzw. ziemia bełchatowska, która nadaje się do większości mieszanek), w proporcji pół na pół. Zadaniem ziemi jest zwiększenie objętości mieszanki, jej przyciemnienie, a przede wszystkim zubożenie zanęty. Jest to istotne zwłaszcza na łowiskach z małą ilością ryb, oraz w tych porach roku, gdy chłodna woda wpływa na mniejszy apetyt ryb. Ponadto ziemia wpływa na zwiększenie puszystości całej mieszanki.

W rzekach stosuje się raczej glinę. W sklepach dostępne są gliny o różnym stopniu wiązania – lekką stosuje się na rzeki o niewielkim uciągu, a tzw. ciężką rzeczną, która dodatkowo ma właściwości klejące, na duże rzeki o silnym nurcie. Przygotowanie gliny polega na przetarciu przez sito i odrzuceniu kamieni i zbryleń. Następnie namacza się ją, ale konieczny do tego jest atomizer do podlewania kwiatów z funkcją tworzenia mgły wodnej. Nie wolno dopuścić do przemoczenia gliny (uwaga ta dotyczy także ziemi).

Ostateczną konsystencję zanęty ustalamy na podstawie naszej oceny łowiska (głębokość, uciąg wody, charakter dna) oraz wybranej przez nas techniki. Dopiero wtedy, po całkowitym i równomiernym nawilżeniu, wprowadzamy do zanęty składniki obciążające (nieodzowne w czasie weędkowania w rzekach) oraz przynęty zanętowe.

DSC_9757Jako obciążenie może służyć wspomniana powyżej glina, chociaż podobną funkcję spełnić może żwir. Jego główną zaletą jest duży ciężar właściwy, o ile jednak w przypadku gliny proporcje glina – zanęta spożywcza mogą być w zasadzie dowolne, to w przypadku żwiru już tak prosto nie jest. Nie ma on właściwości klejących, toteż w zanęcie może być go nie więcej niż do 30 proc. objętości, a i to tylko wtedy, gdy dodatkowo zanętę skleimy mocnym klejem. Żwir powinien mieć średnicę od 3 do 5 mm (taki najlepiej łączy się z zanętą). Musimy go koniecznie wypłukać w wodzie, inaczej sklejenie zanęty byłoby utrudnione.

Ostatnim etapem jest połączenie przygotowanej mieszanki z przynętami zanętowymi. Tę role spełnić mogą różne ziarna, surowe lub parzone, kukurydza w różnej postaci, a także pellet. Uważa się jednak, że największą wartość jako dodatek zanętowy mają przynęty żywe, tak zwane „mięsko”. Mogą to być białe robaki (przynętowe, czyli duże wyrośnięte larwy, lub mniejsze pinki), kastery (poczwarki muchy pluski), jokers (niewielkie larwy ochotki), inne larwy (np. larwy chruścika), a także czerwone robaki, cięte lub dołączone do zanęty w całości.winner_34 Ilość – według uznania, jednak te przynęty traktowane są jako dodatek. Często wystarczy nawet niewielka porcja, nawet ćwierć lub pół litra, by poprawić skuteczność mieszanki zanętowej. Należy jednak uważać z żywymi białymi robakami, bo szybko rozbijają kule, więc nie można dawać ich za dużo, zwłaszcza do zanęt na rzeki. Ponadto warto pamiętać o zasadzie, że z mieszanką spożywczą (lub mieszanką składników spożywczych i gliny) łączymy w zasadzie wszystkie przynęty zanętowe (białe robaki żywe lub martwe, kastery, cięte czerwone robaki) oprócz jokersa. Ta bowiem przynęta w zetknięciu z solą, która występuje w wielu mieszankach zanętowych, dość szybko pada i traci swoje wabiące walory. Dla niego lepszym nośnikiem jest glina (lub ziemia w przypadku zanęt jeziorowych).

Dodaj komentarz

Przepraszamy, musisz się zalogować, aby móc napisać komentarz.