You're currently on:

Turbo Zanęta - prawdopodobnie najlepsza zanęta do methody na świecie:)

Nie od dziś wiadomo, że rola zanęty w metodach gruntowych jest olbrzymia. Każdy miłośnik łowienia na koszyk lub popularny ostatnimi czasy method feeder używa podajników zanętowych. W nich w zależności od podawanego specjału kierunkuje się nęcenie białorybu. Potem pozostaje już tylko uzbroić zestaw w odpowiednią przynętę i gotowe. Wróćmy jednak do zanęt. Czemu warto użyć zanęty Turbo? Co jest tak wyjątkowego w tej zanęcie?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Turbo nie jest zwykłą zanętą dedykowaną do koszyka. Ta bogata odżywczo mieszanka ma olbrzymią zaletę. Mianowicie zaczyna pracować od razu po umieszczenie w łowisku. Jest to istotny czynnik, szczególnie jeśli ryby chcemy ściągnąć w łowisko od razu, np. przed podaniem pelletu zanętowego. Jak podaje producent zanęta jest silnie skoncentrowana energetycznie a oprócz dużej ilości zawartości mączek rybnych, protein i tłuszczy ma w swoim składzie także odpowiednio ukierunkowane atraktory. To właśnie rodzajem aromatu możemy grać w zależności od pory roku i gatunków poławianych ryb. Paleta aromatów jest na tyle olbrzymia, że nawet najbardziej wybredny amator methody znajdzie coś dla siebie.

7 6

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mi najbardziej przypadła do gustu mieszanka "waniliowo-kremowa" oraz halibutowa. Dużo brań miałem także po użyciu dzikiej jeżyny. Podczas jednej z federowych wypraw na dzikie glinianki, mój kolega po kiju Tomek dokonał małego sprawdzianu zanęt. Uniwersalny waniliowy krem miał być najbezpieczniejszym rozwiązaniem. To co działo się na pikerach kolegi jest nie do opisania. Co kilka minut kompan wyławiał z wody średniego leszczyka, lub krąpia. To był świetny dzień. Co ważne zanęta jest prosta w rozrabianiu. Wystarczy mały pojemnik z wodą. Nie polecam sposobu z zalewaniem zanęty, podobnie jak to czyni się w przypadku rozrabiania pelletów. Lepiej dodawać wody stopniowo, aby uzyskać żądaną konsystencje. Ciekawostką jest fakt, że zanęta jest bardzo trudna do przemoczenia, ale co ważne nie "pije" dużej ilości wody. Z jej rozrabianiem nie będą mieli problemu nawet początkujący miłośnicy method feedera.

5

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mój pierwszy sprawdzian tej zanęty przypadł na wczesną wiosnę. Szybkie "nabicie koszyka" i zestaw poleciał na kilkadziesiąt metrów szukać pierwszego cyprinusa. W podajniku methody wymieszałem zanętę halibutową i owocową .... Zawsze na początku sezonu ( z wyjątkiem bardzo wczesnej pory roku) stosuję zanetę w tak zwanym miksie. Proporcję w jakich mieszam zanętę w trzech czwartych stanowią aromat zwierzęcy, np: rybny halibut a w jednej czwartej jeden z wybranych owocowych smaków. Świetnie sprawdzi się także kryl. Zawsze przed podaniem pelletu staram się znęcić rybę zanętą sypką.

8Tak było i tym razem. Pierwsze branie nastąpiło natychmiast. Piękny zielony linek uderzył w koszyk i pewnie zassał przynętę w postaci białych robaków. Pierwsze pięć minut nad wodą i już mam ryby w łowisku. To nie częsty widok, nawet na komercji. Z tak szybko działającą zanętą nigdy wcześniej nie miałem do czynienia.. Na koniec dnia mieszanka zanęty i pelletu przyniosła mi kilkanaście karpi. To był świetny dzień.

Tekst i foto: Marcin Cieślak
Foto: Tomasz Sikorski