You're currently on:

Porady

  • Turbo Zanęta - prawdopodobnie najlepsza zanęta do methody na świecie:)

    Nie od dziś wiadomo, że rola zanęty w metodach gruntowych jest olbrzymia. Każdy miłośnik łowienia na koszyk lub popularny ostatnimi czasy method feeder używa podajników zanętowych. W nich w zależności od podawanego specjału kierunkuje się nęcenie białorybu. Potem pozostaje już tylko uzbroić zestaw w odpowiednią przynętę i gotowe. Wróćmy jednak do zanęt. Czemu warto użyć zanęty Turbo? Co jest tak wyjątkowego w tej zanęcie?

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Turbo nie jest zwykłą zanętą dedykowaną do koszyka. Ta bogata odżywczo mieszanka ma olbrzymią zaletę. Mianowicie zaczyna pracować od razu po umieszczenie w łowisku. Jest to istotny czynnik, szczególnie jeśli ryby chcemy ściągnąć w łowisko od razu, np. przed podaniem pelletu zanętowego. Jak podaje producent zanęta jest silnie skoncentrowana energetycznie a oprócz dużej ilości zawartości mączek rybnych, protein i tłuszczy ma w swoim składzie także odpowiednio ukierunkowane atraktory. To właśnie rodzajem aromatu możemy grać w zależności od pory roku i gatunków poławianych ryb. Paleta aromatów jest na tyle olbrzymia, że nawet najbardziej wybredny amator methody znajdzie coś dla siebie.

    7 6

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Mi najbardziej przypadła do gustu mieszanka "waniliowo-kremowa" oraz halibutowa. Dużo brań miałem także po użyciu dzikiej jeżyny. Podczas jednej z federowych wypraw na dzikie glinianki, mój kolega po kiju Tomek dokonał małego sprawdzianu zanęt. Uniwersalny waniliowy krem miał być najbezpieczniejszym rozwiązaniem. To co działo się na pikerach kolegi jest nie do opisania. Co kilka minut kompan wyławiał z wody średniego leszczyka, lub krąpia. To był świetny dzień. Co ważne zanęta jest prosta w rozrabianiu. Wystarczy mały pojemnik z wodą. Nie polecam sposobu z zalewaniem zanęty, podobnie jak to czyni się w przypadku rozrabiania pelletów. Lepiej dodawać wody stopniowo, aby uzyskać żądaną konsystencje. Ciekawostką jest fakt, że zanęta jest bardzo trudna do przemoczenia, ale co ważne nie "pije" dużej ilości wody. Z jej rozrabianiem nie będą mieli problemu nawet początkujący miłośnicy method feedera.

    5

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Mój pierwszy sprawdzian tej zanęty przypadł na wczesną wiosnę. Szybkie "nabicie koszyka" i zestaw poleciał na kilkadziesiąt metrów szukać pierwszego cyprinusa. W podajniku methody wymieszałem zanętę halibutową i owocową .... Zawsze na początku sezonu ( z wyjątkiem bardzo wczesnej pory roku) stosuję zanetę w tak zwanym miksie. Proporcję w jakich mieszam zanętę w trzech czwartych stanowią aromat zwierzęcy, np: rybny halibut a w jednej czwartej jeden z wybranych owocowych smaków. Świetnie sprawdzi się także kryl. Zawsze przed podaniem pelletu staram się znęcić rybę zanętą sypką.

    8Tak było i tym razem. Pierwsze branie nastąpiło natychmiast. Piękny zielony linek uderzył w koszyk i pewnie zassał przynętę w postaci białych robaków. Pierwsze pięć minut nad wodą i już mam ryby w łowisku. To nie częsty widok, nawet na komercji. Z tak szybko działającą zanętą nigdy wcześniej nie miałem do czynienia.. Na koniec dnia mieszanka zanęty i pelletu przyniosła mi kilkanaście karpi. To był świetny dzień.

    Tekst i foto: Marcin Cieślak
    Foto: Tomasz Sikorski

  • Mikropellet - mega moc w miniaturze!

    Czy zastanawiacie się czasami, czy istnieje zanęta, o której można powiedzieć, ze jest niemal idealna? Zanęta o takim szerokim spektrum działania, że aż dziw bierze, iż jest tak mało znana. Często wędkując brakuje nam czegoś uniwersalnego- ponadczasowego, czegoś, co ruszy ryby w „martwej wodzie”. Ja coś takiego znalazłem. To „Mikropellet WINNER”.
    Chcąc być gotowym na wszelkie zmienne wędkarskich eskapad musielibyśmy mieć sporą przyczepę, wypełnioną po brzegi wszelkimi dobrami… ale co zrobić, gdy ogranicza nas miejsce, czas przygotowań i niekiedy zwyczajnie brak chęci na całą „wędkarską kuchnię”. Doskonałym rozwiązaniem jest wyjątkowy Mikropellet WINNER. Te dwumilimetrowe granulki mają wręcz nieograniczony wędkarski potencjał.

    Pellet do miski Pellet do miski
    Analiza zasobów Analiza zasobów

    Podczas ostatniej wyprawy testowałem możliwości tego produktu. Szczerze mówiąc sceptycznie podszedłem do „możliwości” mikrusa. Szczerze mówiąc nie uwierzyłem w jego moc. Do czasu. Teraz jest mi głupio i z otwartą przyłbicą, za brak wiary przepraszam. Po tych kilku godzinach „naszej znajomości” uwierzyłem. Chcecie wiedzieć jak to się stało i dlaczego tak było- przeczytajcie relację z testu. Prawdziwego wędkarskiego testu!Odra, jak zwykle nieprzewidywalna, zaskoczyła nasz wędkarski team bardzo wysokim stanem wody. Około 40cm więcej niż zazwyczaj. Wysoka woda niosła ze sobą tyle „wszelakiego dobra”, że ryby ani myślały o pobieraniu wędkarskich przynęt i zanęt. Trzech zaprawionych w bojach wędkarzy stosowało swoje tajemne techniki, aby zwabić i przechytrzyć odrzańskie leszcze i krąpie. Różne zanęty, dodatki, mikstury i… niewiele tego było.

    Dopalanie melasą Dopalanie melasą
    Pellet i atraktory w misce Pellet i atraktory w misce

    Znacznie poniżej wędkarsko- odrzańskich oczekiwań.Każdy wyciągał z wędkarskich toreb specyfiki, które miały zapewnić wędkarski sukces. Ze względu na fakt, że ja w swoim ekwipunku miałem tylko bazę zanętową i kilka płynnych dodatków, nie miałem zbyt wielkiego pola do popisu. Dodatkowym wypełnieniem torby były dwa opakowania Mikropelletu WINNER, który miałem przetestować już jakiś czas temu- jednak jak już pisałem uczciwie, bez wiary w sukces. Drobna granulacja, zwarta konsystencja i brak określonej struktury wewnętrznej nie napawały optymizmem. Jednak wędkarze uwielbiają wyzwania! Kochają wędkarskie eksperymenty i jak mało kto- wierzą w swój sukces. Ja też otworzyłem paczkę Mikropelletu i zapach naturalnej truskawki sprawił, że moje ślinianki wskoczyły na najwyższe obroty!!!

    Zanęta i sztuczny robaczek Zanęta i sztuczny robaczek
    Zgrany duet Zgrany duet

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Zapach był tak naturalny i niesamowity, że koledzy po kiju byli przekonani, iż popijam domowy kompot truskawkowy! Ten parametr „mikrusa” mnie mile zaskoczył! Jeżeli tak cudownie pachniał suchy, to co musi się dziać po namoczeniu!? Wiedziałem, ze muszę spróbować. W mojej misce do zanęty miałem już wsypaną bazę zanętową i atraktor leszczowy. Postanowiłem jedno opakowanie pelletu podzielić na dwie porcje i jedną z nich dodać w formie suchej, a drugą porcję delikatnie namoczyć i zobaczyć, co będzie dalej. W pojemniku z pokrywką perforowaną do dwóch trzecich pelletu nalałem jedną trzecią porcji wody i odstawiłem „na potem” .Resztę suchego pelletu dodałem do bazy i atraktora sypkiego, a wszystko to po wymieszaniu zalałem atraktorem w postaci melasy truskawkowej.

    Koszyk obfitości Koszyk obfitości
    Rozmoczony pellet na ukleje Rozmoczony pellet na ukleje

    Głównym przeznaczeniem mieszanki, miało być wypełnienie koszyków zanętowych i worków lub siatek z PVA. To był klucz do nęcenia punktowego. W takich sytuacjach mieszanka zanętowa powinna być bardzo skoncentrowana i skuteczna. Powinna oddziaływać szerokim polem i skutecznie działać na zmysły ryb. Oprócz zmysłów węchu i smaku, atrakcyjną stroną Mikropelletu WINNERA jest też to, że stanowi chrupiący kąsek, który ryby odbierają jako frakcje naturalnego pokarmu. Mimo tego, że tonie, czyni to powoli, ze względu na duże wysycenie olejami. Gdy dopalimy go olejem rybnym lub konopnym, zapewnimy mu niemal neutralną pływalność!!! Rozrabiając zanętę z mikropelletem, musimy mieć na uwadze fakt, że wypije on znaczną część wilgoci z rozrabianej zanęty.

    Suchy pellet w koszyku Suchy pellet w koszyku
    Suchy pellet do koszyka Suchy pellet do koszyka

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Ja, aby uzyskać odpowiednią wilgotność postanowiłem dodać do zanęty wodę z namoczonego pelletu. Pojemnika z nim nawet nie otwierałem, tylko przez otwory w pokrywie zlałem płyn do miski. Okazało się, że wypływający płyn był bardzo ekstraktywnym mleczkiem- zawiesiną, o zapachu truskawki. Jestem przekonany, że całkowicie rozmoczony pellet byłby idealną zanętą powierzchniową, przy zawodniczym połowie uklei! Jedno z pierwszych i niesamowicie istotnych, odkrytych przeznaczeń pelletu! Zanęta w postaci kul podanych procą, powędrowała do wody na skraju nurtu i do koszyków zanętowych z dnem. Zestawy do wody i… nic. Przypuszczalnie zanęta zbyt szybko została wymyta z pola nęcenia i ryby spożyły zanętę poza naszym zasięgiem… Trzeba było ją dociążyć, albo sprawić, aby nie miała możliwości zbyt szybko opuścić łowiska. Wpadłem na pomysł, że można suchy pellet podać na zestawie w koszyku zanętowym do białych robaków.

    Idealny tandem Idealny tandem
    Tajna broń na płocie Tajna broń na płocie

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Tam otwory zapewnią równomierne i cykliczne wymycie zanęty, a pływające granule pelletu będą imitowały naturalny pokarm. To był strzał w dziesiątkę! Stado krąpi odkryło nasze nęcone łowisko i zostało na dłużej. Jednak wędkarz nie byłby sobą, gdyby nie eksperymentował. Po tym jak na haku wylądowała pierwsza niewielka płoć, postanowiłem do koszyka z pelletem dodać gotowanych konopi. Połączenie zapachu „mikrusa” i świeżo gotowanych ziaren, to właśnie było to! Płocie i krąpie, na zmianę, testowały nasz refleks i wędkarskie doświadczenie. Tak działo się do zmierzchu… Po zmroku nastała pora na wyczekanego przedstawiciela odrzańskiej ichtiofauny- pana leszcza! Olbrzymią popularność w ostatnich czasach zdobywa technika połowu leszczy na „metodę”. Specjalistyczny koszyk z foremką, krótki przypon z włosem i miniaturowa kulka lub ziarno pelletu wklejone w pastę zanętową.

    Namaczanie Namaczanie

    Tak też było i tym razem. Postanowiłem przetestować skuteczność Mikropelletu zgodnie z jego przeznaczeniem. Użyłem go jako zanęty do „metody”. Z wielką pomocą przyszła mi porcja pelletu namoczona na początku wędkowania i odstawiona „na potem”. Zauważyłem, ze mimo rozmycia, Mikropellet WINNER, nadal posiadał gruzełkowatą strukturę, która powodowała, że pasta pelletowa dużo lepiej pracowała. To też wielki atut, ponieważ porowatość struktury zapewnia szybszą penetrację masy zanęty przez wodę. Dodatkowym aspektem wabiącym jest też fakt, że porowata struktura powoduje uwalnianie się zawartych w masie pęcherzyków powietrza i jednocześnie odrywania i unoszenia z nimi frakcji zanęty. Takie cechy mają tylko najlepsze mieszanki do metody. Zauważyliśmy także, że „Mikropellet Metod Winnera” po namoczeniu zupełnie łatwo „wychodzi” z foremki za sprawą bardzo dużej zawartości oleju. Odpada więc kłopot związany z oklejonym zanętą środowiskiem w promieniu dwóch metrów. Czysto i skutecznie!Leszcze pojawiły się już po dwóch kwadransach. Jednak mieliśmy wrażenie, że mniejsze ryby, które nie dawały sobie rady z kulką 12-ką , żerowały na zanęcie w koszyku do „metody”. Wróciłem więc z jednym zestawem do odrzańskiego standardu i mieszankę stricte do metody umieściłem w koszyku zanętowym. Liczba brań wzrosła znacznie! Okazało się, że nasze przypuszczenia, iż zanętę wyjadają ryby, które nie radzą sobie z kulką, były błędne… ową zanętę zjadały duże leszcze, które widocznie nie miały ochoty na kulki proteinowe.

    Łączenie pelletu z zanętą Łączenie pelletu z zanętą
    Ekstraktywne mleczko Ekstraktywne mleczko

    Doskonale natomiast zaspokajały apetyt mieszanką stworzoną z Mikropelletu i pinki! Często też dawały się skusić na pinki umieszczone na naszych hakach. Ku naszej wielkiej radości. Leszcze brały agresywnie, zerowały w polu nęcenia, a dodatkowo, po wyholowaniu ich z wody, z pyszczków wypływała im rozdrobniona zanęta z Mikropelletu o specyficznym zapachu truskawki! Radość była ogromna, a wędkarskie spełnienie w pełni satysfakcjonowało.Oprócz czysto wędkarskiego połechtania naszego ego, otrzymałem cenną lekcję. Już teraz wiem, że czasem warto złamać swoje przyzwyczajenia, wyjść poza schemat i osiągnąć sukces! Wiem także, że w postaci „Mikropelletu do metody Winnera” mam zanętę o niesamowitym spektrum działania.

    Łączenie pelletu z zanętą Łączenie pelletu z zanętą
    Pellet w koszyczku Methode Pellet w koszyczku Methode
    Jeden z pierwszych leszczy Jeden z pierwszych leszczy
    Idealna prezentacja Idealna prezentacja

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Zanętę elastyczną i diablo skuteczną. Przekonałem się, że niepozorne granulki, o bardzo atrakcyjnym zapachu, mogą jednocześnie być fenomenalną zanętą zawodniczą na ukleje, być doskonałym komponentem zanęty do tradycyjnych połowów gruntowych, a co najważniejsze pellet ten jest idealną zanętą do „metody”. Już teraz wiem, że sięgając do rezerwuaru własnych zapasów atraktorów, dipów i innej maści specyfików, mogę modyfikować ten produkt niemal w nieograniczony sposób! Jestem przekonany i obiecuję, że w moim wędkarskim ekwipunku zawsze znajdzie się opakowanie tego pelletu i to od teraz- na wierzchu torby.Ja przekonałem się o skuteczności pelletu w sytuacji, gdy wydawać by się mogło nic nie jest w stanie przekonać ryb do żerowania… Ja zobaczyłem i uwierzyłem… Mam tylko jeden żal… żal, że tak późno.

    Piotr Kondratowicz

  • Atak klonów

    Atak klonów

    Znalazłeś się na cudownej miejscówce. Świąteczny dzień, z dala od cywilizacji, a do najbliższego sklepu kilka kilometrów. Rozkładasz sprzęt, sondujesz łowisko, otwierasz paczki zanęt, pełną piersią wdychasz atmosferę wędkarskich łowów! Jesteś w wędkarskim raju. Sięgasz po przynęty, które kupiłeś dwa dni temu. Wspaniałe białe robaki, pinkę, czerwone, kukurydza została w słoiku z zeszłej wyprawy, że o kasterach nie wspomnisz. Cudowne, świeże, beżowe… Idylla! Nie spodziewasz się tylko, że wczorajsze temperaturowe apogeum (30 stopni w cieniu) i kilka godzin przebywania twoich przynęt w aucie w połączeniu z dziurą w pamięci , a Twoja idylla zamienia się w koszmar! Z czerwonych powstała brązowa, cuchnąca maź, białe i pinka, to nieokreślona, śmierdząca śluzowata wydzielina kosmity, kukurydza w słoiku sfermentowała i dostała zielonego futra, a kastery dostały skrzydeł i po otwarciu pudełka odfrunęły! Sen zamienia się w koszmar, Ty jesteś skończony, wędkarskie ego umiera, a wstyd nie pozwala wrócić do domu… Twoją sytuację uratuje tylko Atak Klonów. Klonów WINNERA!

    1 zestaw na cały sezon

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    KLON

    Klon, to istota stworzona jako idealne odwzorowanie pierwowzoru. Coś, co zostało stworzone z organizmu protoplasty, aby do złudzenia przypominało prototyp i oryginał. Klon ma w założeniu możliwość dużej powtarzalności parametrów. My w „WINNERZE” postanowiliśmy zrobić wszystko, aby Twoja wędkarska przygoda opisana powyżej została zakończona na słowie „idylla”! Stworzyliśmy serię nowatorskich przynęt, które pod każdym względem są idealne!!! Przynęty Winnera Super Clon, to przynęty nowatorskie, wierne imitacje larw owadów i ziaren kukurydzy, wykonane z materiałów do złudzenia przypominające ich naturalne pokrycie, z zachowaniem oryginalnych wymiarów, a nawet ułożenia ciała żywych szablonów. W przypadku białych robaków, udało nam się odwzorować nawet oryginalny zapach!
    Poświęciliśmy olbrzymią ilość czasu i pracy, aby nasze sztuczne przynęty były jak najbliższe naturalnym. Teraz Waszym zadaniem jest tylko przetestowanie ich na Waszych łowiskach! My ich skuteczności jesteśmy pewni!

    OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

     

     

     

     

     

     

     

     

    KLON-Uniwersalny żołnierz

    W walce o ryby życia potrzebujemy narzędzi, które nie zawodzą! To prawda tak oczywista, że nie powinno się o niej wspominać. Potrzebne są przynęty, po które ze spokojną głową możemy sięgnąć, pewni ich parametrów. O ile w wędkarstwie spinningowym nie stanowi to większego problemu, tak w wędkarstwie gruntowym i spławikowym zaczynają się schody… Żywotność naturalnych białych robaków w letnim czasie, to średnio kilkanaście godzin. Żywotność dżdżownic to podobny czas. Kastery wytrzymują kilka godzin, a ochotka… no cóż- bez odpowiedniego traktowania jej żywotność określamy w minutach. Nieco lepiej jest z ziarnami kukurydzy, jednak ziarna dużej kukurydzy zalane melasą, fermentują po ok. pięciu godzinach w temperaturze 28stopni.
    Nasze przynęty „Super clone” nie posiadają praktycznie terminu ważności! Nie straszne im wysokie, czy niskie temperatury. Swoją sprężystość, aromaty i inne właściwości fizyko- chemiczne zachowują niezależnie od warunków zewnętrznych.

    jak żywy1 jak żywy3

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    KLON- udoskonalona doskonałość

    Po zaprojektowaniu naszych przynęt wiedzieliśmy, że osiągnęliśmy sukces. Byliśmy zadowoleni z produktu na miarę XXI wieku! Dla nas najważniejsze było podobieństwo. Skopiowaliśmy naturę. Matka natura tworzy dzieła wspaniałe, jednak na rozwój organizmów, które są później przynętami, wpływa wiele różnych czynników, które mogą zdecydować o sukcesie, czy naszej wędkarskiej porażce. Wystarczy, żeby białe robaki zostały wyhodowane na resztkach organicznych, które zostały wcześniej potraktowane środkami chemicznymi. Dla nas może to być niewyczuwalne, jednak ryby nie dadzą się oszukać. Nie zjedzą tego, co jest dla nich nieodpowiednie. Oczywiście większość producentów żywych przynęt dokłada wszelkich starań, aby tworzyć bezpieczne i zdrowe dla ryb przynęty. Mankamentem żywych przynęt, szczególnie w ciepłych porach roku jest ich brak stałości biologicznej i chemicznej. Robaki, to żywe organizmy, które wydzielają szereg substancji chemicznych- produktów ubocznych przemiany materii (głównie gazów), które mogą stać się wręcz toksyczne! Warto o tym pamiętać. Żywe przynęty wymagają także „troskliwego traktowania”.
    Przynęty WINNER stworzone zostały z niezwykle trwałego i sprężystego materiału, który pozwala na wielokrotne stosowanie i zapewniające odporność na rybie „zęby”. Wytrzymałość mechaniczna nowych przynęt pozwala na wielokrotne nakłuwanie grotami haczyków, bez zmian w parametrach, czy wyglądzie przynęty. Rozciągnięty owad powraca do pierwotnych rozmiarów. Tę czynność można z sukcesem powtarzać wielokrotnie. Dodatkowo istnieją odmiany przynęt pływających lub tonących, a poprzez modyfikacje można uzyskać nawet wyporność neutralną!

    OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    KLON- „więc chodź pomaluj mój świat…”

    Dyskusja nad widzeniem przez ryby kolorów trwa w najlepsze i racja przenosi się z jednej strony na drugą. My postanowiliśmy zaryzykować w tworzeniu przynęt o agresywnych, jaskrawych kolorach. Już wiemy, że ryby reagują na imitacje ziaren kukurydzy, czy robaki w kolorach fluo. Wiemy to, analizując wyniki testów. Częstotliwość brań jest większa i co ciekawe, brania są dużo bardziej agresywne i zdecydowane. Jesteśmy przekonani, że takie zachowania mają swe podstawy w dużo większym zainteresowaniu przynętą lub nawet agresją. Możliwe też, że ryby czują się „zobligowane” do chwili uwagi, ponieważ kolory jaskrawe wszędzie w naturze służą przykuwaniu uwagi. Warto więc było to wykorzystać.

     

    13 8KLON- przynęta na dopalaczu

    Pozostała jeszcze kwestia smaku… Tu nasze przynęty wznoszą się na wyżyny wędkarskiego kunsztu! Jesteśmy z tego dumni. Sięgnęliśmy do podstaw rybiego behawioru. Postanowiliśmy stworzyć przynęty… które rybom smakują. Już widzę miny części z Was. Smaczny kawałek jakiejś gumy?! A tak! Zaryzykujemy stwierdzeniem, że nasze przynęty z serii „Super Clon” mogą mieć niemal każdy ze smaków, jakie możecie sobie zażyczyć! Niesamowicie ważnym parametrem podczas tworzenia przynęt była możliwość iniekcji (wstrzykiwania) płynnych aromatów, czy nawet barwników, w celu nadania optymalnego parametru- smaku lub wyglądu (barwy).

     

    Są sytuacje, kiedy na ryby nie działa nic… szukamy, sprawdzamy, próbujemy… a gdyby tak czerwony robak, który w połowie smakuje ochotką, a w połowie wanilią? Proszę bardzo! Z naszymi „Super Klonami” to łatwizna! A może kukurydza o smaku halibuta lub oleju konopnego? Też nie ma problemu. Wystarczy płynny atraktor, dip, albo inny aktywator, strzykawka z igłą i już! Sprawa załatwiona. Do praktycznie każdej z przynęt, w optymalnych warunkach jesteście w stanie wtłoczyć jedną czwartą objętości przynęty w postaci płynnego atraktora. To trochę tak, jakby do dwulitrowej butelki wody mineralnej dodać pół litra soku. Prawda, że lepiej smakuje?

    9 22

     

     

     

     

     

     

     

     

     

    Nastrzykiwanie przynęt ma jeszcze jedną niezmiernie pozytywną cechę. Podczas pobierania przynęty przez ryby- głównie te ostrożnie żerujące, jak choćby liny, ściskana przez ryby porcja przynęty uwalnia poprzez otwory po igle smużkę aromatu lub dodatku smakowego i oddziałując na zmysły „zmusza ryby” do brania! Nakłuwanie przynęt i dozowanie w ten sposób atraktorów pozwala na równomierne i co ważne, ciągłe uwalnianie dodatku.

    Wybór substancji, którą zadamy do przynęty ma także wpływ na zachowanie przynęty w wodzie. Wypełnienie jej na przykład olejem jadalnym sprawi, że jej pływalność się zwiększy! Z przynęty tonącej możemy stworzyć przynętę neutralną!
    Warto przeanalizować jeszcze parametr ekonomiczny. Opakowanie Super Klonów kosztuje tyle, co mniej więcej półtora paczki żywych robaków. Zestawiając wytrzymałość mechaniczną i możliwość wielokrotnego wykorzystania oraz uniwersalność zastosowań poprzez możliwość modyfikacji, zaryzykuję stwierdzenie, że jest to sumarycznie przynęta dużo tańsza!

    jak żywy2 jak żywy4Reasumując. Super Klon Winnera, to seria wyjątkowych przynęt, gdzie w jednym produkcie udało zestawić się najkorzystniejsze parametry przynęt naturalnych z niebywałą wytrzymałością, bardzo atrakcyjną ceną i co najważniejsze z wręcz nieograniczoną możliwością modyfikacji zapachowo- smakowych. Tworząc tę serię staraliśmy się zaczerpnąć to, co najlepsze z natury i połączyć to z najnowszymi osiągnięciami z dziedziny fizyki i chemii, a następnie zintegrować to z wymaganiami ryb. Udało się osiągnąć sukces! Jesteśmy dumni z tego. Uważamy, że dzięki naszym klonom mamy powód do dumy!

    Piotr Kondratowicz

     

    Linki do produktów:

    Winner Super Clone

3 produkt(ów)

na stronę